„Jaszczurki jak płomyki”, „uliczki jak wąwozy”. Od wzrokocentryzmu do antywizualności cyklu Z wrażeń włoskich Władysława Reymonta
Streszczenie
The article discusses a series of travel texts by Władysław Reymont entitled From the Italian Impressions. The starting point for the author of the article is the clearly defined motivation behind Reymont’s journey, namely the desire to escape the routine of everyday life and, at the same time, to seek new stimuli and inspiration for his novels. The series entitled From the Italian Impressions describes an unusual pilgrimage characterised by haste and fast traveling by train. Reymont is a modern tourist, balancing between an attempt to grasp the whole and contemplation of the small and specific. The author notes that the veristically oriented Reymont, through the narrative framework of Young Poland, achieved an effect of plasticity and kinetic nature of his descriptions of spaces and landscapes. He saw the painterly, theatrical and cinematographic potential of the phenomena he observed: people, nature and works of art. Reymont’s images of Italy come to life, but sometimes it is unclear whether they are still external images or already the author’s inner world. From the Italian Impressions can be treated as an illustration of Henri Bergson’s statement: “The mechanism of our cognition is cinematographic in nature” (ibid., Creative Evolution). The Italian cycle was first published in ‘Gazeta Polska’ in 1895, and subsequently by Adam Grzymała-Siedlecki in the eighth volume of Letters: From the Polish and Italian Land in 1925. Artykuł omawia cykl tekstów podróżniczych Władysława Reymonta zatytułowanych Z wrażeń włoskich. Dla autorki artykułu punktem wyjścia jest jasno sprecyzowana motywacja podróży autora Chłopów: jest nią chęć ucieczki przed rutyną codzienności, a zarazem poszukiwanie nowych podniet oraz inspiracji do powieściowych fabuł. Cykl Z wrażeń włoskich opisuje nietypową pielgrzymkę, w którą wpisane są pośpiech i szybkie przemieszczanie się pociągiem. Reymont jest nowoczesnym turystą, balansującym między próbą ogarnięcia całości a kontemplacją tego, co małe, punktowe. Autorka zauważa, że zorientowany werystycznie Reymont poprzez młodopolską ramę narracyjną uzyskiwał efekt plastyczności i kinetyczności opisywanych przestrzeni/krajobrazów. Dostrzegał potencjał malarski, sceniczny i kinematograficzny oglądanych zjawisk: ludzi, natury i dzieł sztuki. Obrazy Włoch pod piórem Reymonta ożywają, czasami jednak nie wiadomo, czy to jeszcze obraz zewnętrzny, czy to już świat wewnętrzny autora. Z wrażeń włoskich można potraktować jako ilustrację stwierdzenia Henri Bergsona: „Mechanizm naszego poznania jest natury kinematograficznej” (tegoż, Ewolucja twórcza). Cykl włoski był najpierw, w roku 1895, publikowany na łamach „Gazety Polskiej”, następnie został wydany przez Adama Grzymałę-Siedleckiego w tomie XVIII Pism: Z ziemi polskiej i włoskiej w roku 1925.
